Latarnie
polskiego wybrzeża
zapraszają.
Szukając sposobu na aktywny wypoczynek, przebywając na polskim wybrzeżu, warto
oderwać się na chwilę od zdobywania wymarzonej opalenizny i wybrać się na spacer
wzdłuż brzegu morza, przy okazji odwiedzając latarnie. Te znaki nawigacyjne były
od zarania dziejów, wraz z początkiem żeglarstwa tym, co ułatwiało ludziom życie
i powodowało szczęśliwy powrót do domu z niebezpiecznych morskich wojaży.
Pierwsze latarnie powstawały już w Egipcie, najstarszy, pewny przekaz o
istnieniu ogni stałych, pochodzi z około 400 roku p. n. e. z Aten. Pierwsze
światło latarni morskiej, zwane garnkiem wulkanu, pojawiło się na naszych
terenach w X wieku n. e. Z biegiem lat światła wskazujące drogę powracającym
żeglarzom opanowały wybrzeża, a celem ludzi stało się udoskonalanie sposobów
generowania światła. Począwszy od drewna poprzez średniowieczne świece woskowe,
węgiel kamienny, oleje roślinne i mineralne aż po gaz węglowy i propan, w końcu
zastosowano prąd, jako najbardziej efektywne źródło światła. Obecnie stosuje się
doskonalsze techniki nawigacyjne umiejscowione bezpośrednio na pokładzie statku,
jednak nadal latarnie odgrywają ważną rolę w nawigacji i zapewnianiu
bezpieczeństwa, a ponadto stanowią żywy pomnik historii i techniki, pełniąc
funkcję przyczółków turystycznych polskiego wybrzeża.
Wzdłuż
polskiego wybrzeża Bałtyku znajduje się siedemnaście latarń morskich,
umiejscowionych kolejno: w Świnoujściu, Kikut k/Wisełki, Niechorzu, Kołobrzegu,
Gąskach, Darłowie, Jarosławcu, Ustce, Czołpinie, Stilo, Rozewiu, Jastarni, na
Helu, w Sopocie, Gdańsku Porcie Północnym i Nowym Porcie oraz w Krynicy Morskiej
na wschodnim wybrzeżu. Aby zachęcić do zwiedzania tych niepowszednich budowli,
kryjących niejednokrotnie tajemnice, poniżej przedstawiamy krótkie opisy
poszczególnych latarni, odrobinę historii i ciekawostki, interesujące każdego
zdobywcę nowych wrażeń. Zapraszamy.